Forex – okej czy nie okej

Podczas podejmowania decyzji o rozpoczęciu pisania na temat forex kierowały mną w dużej mierze egoistyczne przesłanki. Chciałem przede wszystkim uporządkować własną wiedzę i zebrać doświadczenia a jedynie niejako przy okazji podzielić się nimi z innymi. Biorąc pod uwagę poprzednie wpisy, nasuwa się jednak pytanie czy Viejo Forex Blog ma zachęcać czy może raczej zniechęcać do inwestowania na forex.

Inwestowanie na rynku forex to ryzykowny sposób zarabiania, ale także sposób zarabiania niezwykle ciekawy i dochodowy. I jak wszystko co nas otacza, nie jest ani dobry ani zły. Dobre lub złe mogą najwyżej być wyniki naszej gry. Z inwestowaniem na forex jest bowiem jak z bronią, która sama z siebie jest tylko przedmiotem. To człowiek, który ją wykorzysta decyduje o sposobie i celu jej użycia. I tak jak ma to miejsce w przypadku broni, którą trzeba umieć się posługiwać, żeby osiągnąć wybrany cel i nie zrobić sobie krzywdy, tak w przypadku forex niezbędna jest wiedza, która pozwoli na osiągnięcie celu, którym jest w tym przypadku zysk.

Raz jeszcze powtórzę: każdy inwestor detaliczny musi zdać sobie sprawę, iż gra na forex nie wygląda tak, jak przedstawiają to brokerzy forex w swoich reklamach.

Z jednej strony mamy Interbank, zdecentralizowany rynek pozagiełdowy, rzeczywisty handel walutami, gdzie transakcje odbywają się bezpośrednio pomiędzy uczestnikami rynku a ceny są efektem uzgodnień pomiędzy stronami. Nie ma tu jednolitej ceny czy jednolitych standardów handlu, transakcje mogą być zawierane w tym samym czasie na różnych warunkach. Z drugiej zaś mamy forex detaliczny, gdzie nie ma mowy o handlu walutami. Zawierane są jedynie zakłady o przyszłe zmiany kursów walutowych na Interbanku. Warunki dyktuje tutaj broker, który oferuje swoje ceny i standardy przyjmowania zakładów.
Broker pobiera informacje na temat notowań kursów walut na Interbanku od dostawcy danych finansowych, z którym zawarł umowę. Pokazuje te notowania klientom, którzy na ich podstawie obstawiają przyszłe kursy. W ten sposób zakładają się z brokerem. Zlecenia klientów nie wychodzą poza brokera, który jest drugą stroną transakcji. Klienci nie kupują więc walut, a jedynie algorytm obliczający zmiany notowań wyświetlanych przez brokera. Kursy poznaje najpierw broker, który pokazuje uzyskane informacje klientom. Ponieważ jednak uczestnicy Interbanku (prawdziwego rynku forex) mogą jednocześnie zawierać transakcje po różnych kursach, notowania kursów walutowych przekazywane na forex detaliczny mogą się różnić od siebie w zależności od źródła danych, czyli dostawcy danych finansowych (nie wspominając o tym, że broker może ustalić własny kurs, opóźnić wykonanie zlecenia lub nawet odmówić jego wykonania).

Czy więc w końcu zachęcam do handlu na forex czy wprost przeciwnie ?
Zachęcam, i to zdecydowanie zachęcam … pod pewnymi jednak warunkami, z których podstawowym jest wiedza na temat tego czym chcemy się zajmować, wiedza o środowisku, w którym chcemy pracować. Wiedza ta jest niezbędna do zrozumienia tego czym się zajmujemy, jest to warunek podstawowy przeżycia w tym środowisku.

Grze na forex towarzyszy ryzyko. Do inwestowania na forex trzeba się przygotować, zdobyć wiedzę oraz doświadczenie. Trzeba nauczyć się racjonalnego podejścia do inwestowania, wiedzieć jak minimalizować ryzyko (jaki jest akceptowalny poziom ryzyka), realnie określać cele (zamiast fiksować się na gigantycznych zyskach). Mówiąc wprost, ceny instrumentów na rynku forex podlegają bardzo dużej zmienności, co znaczy, że można bardzo dużo zyskać, ale i bardzo wiele stracić. Trzeba zdawać sobie sprawę, że zyskowny handel na rynku forex wymaga wysiłku i czasu dla zdobycia odpowiednich umiejętności, że wiąże się z ryzykiem straty, że spekulacja to nie hazard, że reklamowe obietnice wielkich zysków to tylko reklama.

Forex nie jest dla każdego. Forex to rynek dla ludzi rozważnych i myślących. Jeżeli liczysz na wielkie zyski bez wysiłku, to gratuluję dobrego samopoczucia (choć długo ono nie potrwa). Ci zaś, którzy przygotują się do inwestowania na forex we właściwy sposób i będą przestrzegali reguł na pewno nie pożałują … i tylko oni …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *